Przychodzą na świat między 22. a 37. tygodniem ciąży – z niedojrzałymi narządami, wagą poniżej 1 kg, obciążone wieloma różnorodnymi problemami zdrowotnymi: kardiologicznymi, neurologicznymi, okulistycznymi, żywieniowymi. Bardzo często nie mają w pełni wykształconych płuc i z tego powodu trzeba je podłączyć do respiratora – urządzenia, które za nie oddycha. Niektóre mieszczą się w dłoni dorosłego człowieka. Zanim osiągną prawidłową wagę i wielkość, muszą spędzić długie tygodnie w szpitalu. Wymagają opieki, i to zarówno w trakcie pobytu w szpitalu, jak i po opuszczeniu jego murów. Czeka je długa walka o życie, zdrowie i normalny rozwój, ale jeśli stworzymy im odpowiednie warunki – w ciągu dwóch-trzech lat mają szanse dorównać w rozwoju rówieśnikom.
17 listopada już po raz piąty obchodzimy Światowy Dzień Wcześniaka. I kolejny raz musimy przyznać, że nasi decydenci nie zrobili nic, by system ochrony zdrowia był bardziej przyjazny dla dzieci przedwcześnie urodzonych.
Zamiast zapewnić im kompleksową, wielospecjalistyczną opiekę rozwojową w jednym miejscu – zmusza ich rodziców do szukania pomocy u różnych specjalistów i naraża ich na wielotygodniowe, a nawet wielomiesięczne kolejki do każdego z nich. Zdarza się, że żeby dojechać na konsultację, muszą pokonać z dzieckiem 150 km. Jakby tego było mało – Ministerstwo Zdrowia jednym rozporządzeniem skreśliło z listy priorytetowych dziedzin medycyny neonatologię, choć wiadomo nie od dziś, że mamy w Polsce za mało neonatologów.
W Polsce co roku rodzi się ok. 26 tys. wcześniaków – dzieci, które jeszcze po wyjściu ze szpitala wymagają stałej kontroli różnych lekarzy specjalistów: najpierw neonatologa, a później pediatry, konsultanta laktacyjnego, okulisty, neurologa, często neurologopedy, otolaryngologa lub audiologa, pulmonologa, kardiologa, fizjoterapeuty, a bardzo często również psychologa – jego wsparcie potrzebne jest i dziecku, i jego rodzinie.
Co dalej po wyjściu ze szpitala?
Dzieci urodzone przed terminem, tzn. między 22. a 37. tygodniem ciąży (prawidłowa ciąża trwa 40 tygodni), do ukończenia 3 lat wymagają kompleksowej opieki – ze względu na ryzyko nieharmonijnego lub nieprawidłowego rozwoju. Według ekspertów to czas na wyrównywanie niedoborów żywieniowych oraz zapewnienie prawidłowego rozwoju ruchowego, poznawczego i emocjonalnego. Powinien zostać zrealizowany również pełen kalendarz szczepień, aby dziecko mogło uczęszczać do przedszkola czy normalnej szkoły.
Wcześniaki po opuszczeniu oddziału neonatologicznego narażone są na szereg powikłań zdrowotnych, m.in. związanych z zakażeniem wirusem RS, który atakuje w sezonie jesienno-zimowym, od listopada do kwietnia. Ponadto narażone są na zaburzenia poznawcze, emocjonalne i intelektualne, które mogą powodować u nich trudności w uczeniu się, zaburzenia uwagi, nadpobudliwość psychoruchową, zaburzenia koordynacji wzrokowo-ruchowej, zaburzenia mowy i problemy emocjonalne.
Dzieci urodzone przed 30. tygodniem ciąży lub z masą urodzeniową poniżej 1500 g wymagają obserwacji neurologicznej, ponieważ narażone są na padaczkę, wodogłowie i mózgowe porażenie dziecięce.
Ze względu na ryzyko retinopatii wcześniaczej, każdego wcześniaka w 4., 8. i 12. tygodniu życia powinien zbadać okulista dziecięcy. Jego zadaniem jest też wykrycie innych wad, takich jak oczopląs czy zez – wcześnie podjęte leczenie tych wad daje dziecku szansę na prawidłowe widzenie.
Wszystkie dzieci urodzone przed terminem powinny mieć zapewnioną intensywną stymulację rozwoju, a część z nich również rehabilitację. Wynika stąd potrzeba regularnych wizyt w gabinecie fizjoterapeuty i poradni rehabilitacyjnej. Rodzice powinni zostać poinstruowani przez specjalistów, jak prawidłowo nosić niemowlę, kąpać, przebierać i jak się z nim bawić, by stymulować jego zmysły i wspierać rozwój ruchowy.
Niezbędna może okazać się również wizyta u hematologa. Wcześniaki są bowiem zagrożone niedokrwistością. W związku z tym przez pierwszy rok życia powinny dostawać preparaty żelaza, a czasem dodatkowo witaminę B6 lub kwas foliowy – substancje wspomagające proces tworzenia krwi.
Program jest, brakuje dobrej woli
– Narodowy Fundusz Zdrowia finansuje opiekę specjalistyczną i obserwację dzieci urodzonych jako wcześniaki do momentu, aż skończą one trzeci rok życia. To już jest dużo, ale my chcielibyśmy ocenić jeszcze ich gotowość szkolną oraz funkcjonowanie w późniejszych latach – podkreśla prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego i wojewódzki mazowiecki konsultant w dziedzinie neonatologii.
Prof. Ewa Helwich, krajowy konsultant ds. neonatologii, ubolewa, że od kilku lat gotowy jest program, powołujący do życia około 30 ośrodków kompleksowej opieki nad wcześniakami w całej Polsce, a Ministerstwo Zdrowia wciąż zwleka z jego wdrożeniem, ograniczając dzieciom przedwcześnie urodzonym dostęp do specjalistycznej diagnostyki i leczenia.
Ciekawe, czy urzędnicy zachowywaliby się podobnie, gdyby problem dotyczył ich dzieci?
